Wkoło komina

Sierpień 2017 minął pod znakiem podróżowania na rowerze wkoło komina. Tym razem towarzyszyła mi początkująca rowerzystka, która na ostatnią chwilę ledwie zdołała zorganizować rower. Postanowiliśmy sprawdzić, czy osoba na co dzień niemająca wiele wspólnego z rowerowaniem jest zdolna przejechać obciążonym rowerem 100 km w jeden dzień. Przeprawiliśmy się promami przez dwie rzeki, odkryliśmy wspólnie, że …

Czytaj dalej Wkoło komina

Reklamy

Dzień 5. z pola do Grajewa

Pan pająk wciąż wracał. Już cztery razy przenosiłem jego zielone dupsko na trawnik przed namiotem, a on znowu - myk, myk, z powrotem po ścianie sypialni. Zbliżała się ósma rano i słońce mocno już nas podpiekało w ciemnozielonym namiocie rozstawionym na skraju lasu. Bardzo lubię poranki w podróży. Poznajesz na nowo miejsce, które poprzedniego dnia …

Czytaj dalej Dzień 5. z pola do Grajewa

Dzień 4. z Wasilkowa na łąkę pod lasem

Ludzie w namiotach z przytroczonymi rowerami okazują się sympatyczną rodzinką z Warszawy. Pakując rzeczy do sakw, przelotnie pytam o polecaną trasę, na co pani wyciąga mapę i rozpoczyna wykład o chyba całym województwie. Nieźle byli oblatani. Przemo pochłaniał wiedzę geograficzną, a ja w tym czasie podpytywałem resztę zgrai. Dwunastoletnia córa mówi, że rower ma spoko, …

Czytaj dalej Dzień 4. z Wasilkowa na łąkę pod lasem

Dzień 3. z Michałowa do Wasilkowa

Rano w Michałowie jednak nie budzi nas nagły najazd stróżów wesołego miasteczka. Składamy majdan, pakujemy wszystko na rowery i wio - szukać miejsca, gdzie można napić się kawy. Nie tak łatwo, bo pizzeria, gdzie wczoraj skończyła się pizza, dziś otwiera się dopiero o 11, a przecież trzeba jechać! Szukamy po całym miasteczku, przeczesujemy wszelkie zakamarki, …

Czytaj dalej Dzień 3. z Michałowa do Wasilkowa

Dzień 2. Białowieża-Michałów

Korniki żrą prastarą puszczę, więc trzeba wyciąć i okorować zarażone sztuki, a zdjętą korę spalić. Pilarz Leszek z Michałowa uważa, że po dwóch stronach barykady stoją teraz ekolodzy i ci, co szanują las. Czy ostatnia dziewicza puszcza Europy powinna być pozostawiona sama sobie? Zdania są podzielone. Drugiego dnia na GreenVelo kręciliśmy się w okolicy Białowieży, …

Czytaj dalej Dzień 2. Białowieża-Michałów

Dzień 1. Kraków-Białowieża

No i jedziemy. Przygotowania zajęły mi osiem miesięcy. 8 miesięcy wybierania szprych (podwójnie cieniowane czy potrójnie?), zastanawiania się, czy potrzebne mi droższe korby XT, i szukania opon idealnych (a tak naprawdę: "o, są tanie rejsery na aledrogo... trudno, później wymienię na lepsze"). Wymieniłem ramę, bo bagażnik krzywo siedział, a potem przerzutkę przednią, bo nie pasowała …

Czytaj dalej Dzień 1. Kraków-Białowieża